Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Part 34
Noc zapadła i znużyła wszystkich. Jedynie kozak czuwał słyszał aż za wiele o córce Shoguna, a to nie wróżyło dobrze. Postanowił nie spać, a to nie było dla niego takie proste. By dotrzeć do zamku Ester na czas poświęcił wiele sił. Gdyby nie dotarł kto wie jak teraz by się sprawy potoczyły, a jedynie Ester mogła go zrozumieć.
Ktoś jeszcze nie spał. Tą osobą była Margot. Nietypowa kobieta często była zwana kostuchą, a przecież kości wcale z niej nie wystawały. Co ciekawsze, wydawała się całkiem kuszącą niewiastą, a o śmierć w jej ramionach wielu błagało. Być może właśnie dlatego Śmierć zgodził się na jej tańce przy ognisku. Jest też opcja, że reszta z Jeźdźców Apokalipsy ją polubiła za tak śmiałe wyginanie swojego ślicznego ciałka. Tego jednak kozak nie był pewien.
-Przy Śmierci jesteście chyba bezpieczni? –zapytała kobieta dosiadając się do niego.
-Nie byłbym taki pewien.
-Jest też tu Wojna. Między wami nie ma wojny, prawda? –zapytała rozkosznie przysuwając się i wyciągając dłonie by się lepiej ogrzały.
-Nie ma.
-Ona myśli inaczej. –dopiero teraz na niego spojrzała.
Wzrok kusił. Te oczy uwodziły przed nadejściem Śmierci wielu mężczyzn, a czasem nawet i kobiety, a opadające kosmyki włosów zmieszały swą słodką woń z letnim zapachem ognia. Jej ciało było delikatnie drżące.
-Ona jeszcze nic nie wie i tak powinno pozostać. –powiedział chłodno, a ich spojrzenia się skrzyżowały.
Rozmowa przy ogniu zbudziła Cesarzową, ale tylko spojrzała kto rozmawia i jeszcze nie do końca przytomna przekręciła się na drugi bok by śnić dalej. Gdy poruszyła się kozak wstał i po żołniersku ukłonił się Margot.
-Wybacz Pani, ale powinienem potrenować fechtunek by nie wyjść z wprawy. –powiedział i chwycił swoją szablę.
Oddalił się nieco w cień tak by blaski światła ledwie muskały jego sylwetkę. Margot westchnęła tylko i spojrzała na śpiącą kobietę. Pokręciła głową i uśmiechnęła się do siebie.
-Gdybyś tylko wiedziała… Mam nadzieję, że w twych snach władzę sprawuje tylko on.
Po tej części są jeszcze 2, a potem będę musiała się zastanowić nad napisaniem czegoś nowego;) Chyba, że przypomnę jakieś starocie, które się kurzą w nieotwieranych plikach lub archiwum blogowym.
helena 4/09/2009 22:49:24 [
Powrót]
Komentuj
Witam serdecznie. Bardzo długo nie bywałem na żadnych stronach bloga.
Już nie wiem co pisać.
Nie jestem takim literackim fachowcem
jak Ty. Pozdrawiam serdecznie. Tekst oczywiście super. Nie ustającej weny.
Dawid 10/09/2009 11:11:47
| brak www IP: 188.33.64.232
|Sweter by
itill|